Reżyser Teatru Ludzi Upartych w latach 1965-1975
Tadeusz Kieloch – aktor, reżyser, pedagog, działacz kulturalny. Ilekroć oglądam go na scenie przychodzi mi na myśl teatr, którego już chyba nie ma, który już minął. W jego aktorstwie jest bowiem coś, co znane mi jest tylko z literatury i z legendy teatru. Mianowicie gest, postawa, sposób noszenia kostiumu i głos.
Tadeusz Kieloch jest moim zdaniem jednym z tych aktorów, którzy gdy wychodzą na scenę to rzeczywiście wypełniają ją sobą i robi się na niej wręcz ciasno. Aktorstwo jego jest bardzo współczesne chociaż nawiązuje do tradycji. Tej, o którą się otarł jeszcze w młodości, występując w latach 1946-1948 w Teatrze – Studio w Kłodzku prowadzonym przez Pawła Bema ucznia znanego rosyjskiego reżysera K. Stanisławskiego. Po ukończeniu kursu sztuki aktorskiej jako uczeń słynnej niegdyś aktorki Ireny Solskiej (żony Ludwika Solskiego) i uzyskaniu odpowiednich kwalifikacji i uprawnień Tadeusz Kieloch zdobywał ostrogi aktorskie w takich sztukach jak „Stary dzwon”, „Zaczarowane koło”, „Koniec świata”, „Znajda” by w sezonie 1950-1951 otrzymać engagement w Teatrze Ziemi Łużyckiej w Zgorzelcu prowadzonym przez Mariana Dąbrowskiego.
Losy jednak rzuciły Tadeusza Kielocha do Włocławka. Następny więc etap swego życia rozpoczyna we włocławskim szkolnictwie. Zauważony przez profesora Włodzimierza Gniazdowskiego podejmuje natychmiast współpracę jako jego asystent w Teatrze Ludzi Upartych przy realizacji takich m.in. sztuk jak „Poemat pedagogiczny”, „Maturzyści”, „Żeglarz”, „Niemcy”. Na deskach tegoż teatru daje się też poznać jako znakomity aktor. Doskonały Wiktor w „Panu Jowialskim” A. Fredry, stylowy Botwel w „Marii Stuart” J. Słowackiego, obłudny Oskar von Schwerin w „Pałacu sprawiedliwości” A. Wydrzyńskiego, bardzo prawdziwy dyrektor w „Maturzystach” J. Skowrońskiego, tajemniczy Jan w „Żeglarzu” J. Szaniawskiego, sugestywny Peters w „Niemcach” L. Kruczkowskiego, dostojny Jan Bażyński w „Krzyżu i jaszczurce” H. Bychowskiej i T. Petrykowskiego, diaboliczny Boruta w „Zaczarowanym kole” L. Rydla, perfidny hitlerowiec Eichmann w „Bez kurtyny” S. Grochowiaka (adaptacja powieści „Trismus”) i pełen swoistego uroku dyrektor teatru w „Dwóch teatrach” J. Szaniawskiego. Dbałość o detal, o ruch, grymas – odgrywa u Tadeusza Kielocha rolę niezmiernie istotną bowiem gra on zawsze postać, żywą jednostkę, osobę konkretną – wielką lub małą, ale zawsze fizycznie pojedynczą. A właściwa mu sztuka transformacji jest umiejętnością nieocenioną dla aktora, który występuje w rolach należących do tak bardzo rozległego repertuaru.
W roku 1965 Tadeusz Kieloch obejmuje kierownictwo artystyczne Teatru Ludzi Upartych. W ciągu swej dziesięcioletniej działalności reżyserskiej przygotował następujące sztuki: „Krzyż i jaszczurkę” H. Bychowskiej i T. Petrykowskiego, „Znajdę” R. Niewiarowicza, „Zaczarowane koło” L. Rydla, Bez kurtyny” S. Grochowiaka, cieszącą się wielkim powodzeniem „Zemstę” A. Fredry prezentowaną również w Czechosłowacji oraz „Dwa teatry” J. Szaniawskiego, których fragmenty zaprezentowano na Przeglądzie Zespołów Amatorskich woj. bydgoskiego. Jako reżyser Tadeusz Kieloch należy do grona tych reżyserów, którzy zawsze celują w pobudzeniu aktorów do myślenia, w podrzucaniu im skojarzeń przy jednoczesnym pozostawianiu koncepcji roli jego wykonawcy. Jest on – jak to kiedyś powiedział o sobie Krzysztof Zanussi, w teatrze tylko akuszerką, która pomaga w porodzie, by spektakl mógł żyć między aktorem, a autorem. Bardzo trudno ocenić Tadeusza Kielocha jako aktora i reżysera nie łącząc cech jego artyzmu z jego osobowością. Miał on zawsze i ma do dziś wiele uroku osobistego, ujmującego wszystkich, którzy się z nim zetknęli nie tylko w teatrze. Gdy grał na scenie rola pochłaniała go aż do granic zupełnego zapomnienia, a w każdą wkładał całą pasję swej dynamicznej natury. Podobnie było gdy reżyserował.
Praca w teatrze przynosiła mu zawsze radość i zawsze traktował ją serio mimo, że zabierała mu wiele godzin, dni, tygodni i miesięcy. Traktował ją jako pasję, którą zresztą nadal darzy wielkim umiłowaniem.
Biografia ukazała się w folderze wydanym z okazji 40-lecia Teatru Ludzi Upartych.
Autorzy tekstu: T. Bojarska, W. Manowski





