Teatr Ludzi Upartych     ul. Wojska Polskiego 13, 87-800 Włocławek, tel. 54 231 47 60
szukaj w serwisie:

PRACA, PRACA....   04 stycznia 2011, 12:05
Od wielu tygodni do domu chodzę tylko spać. Ten nie do końca normalny stan dotyczy też wielu moich współpracowników. Tych całkiem dorosłych i tych nieco młodszych. W teatrze pełnia sezonu, więc gramy po dwadzieścia kilka spektakli miesięcznie, do tego dochodzą warsztaty i...PRÓBY! Próby, jak praca- są na "p"! Sam tego doświadczam i daję to odczuć innym, szczególnie tym "nowym", którzy dopiero nieśmiało wkraczają na scenę. Od początku sezonu walczymy na dwa fronty. Jeden ma nazwę: "Mistrz i Małgorzata", drugi jest jeszcze bezimienny i ma na razie tylko "pseudonim"- "widowisko dla dzieci".
dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 2
więcej ...    
KLĘSKA URODZAJU   03 września 2010, 12:52
Od kilku lat mówię i piszę z rosnącą satysfakcją, że we Włocławku trwa moda na teatr. Nie polega ona tylko na obserwowaniu przedstawień z pozycji widza (choć i ten fakt cieszy niezmiernie), ale na coraz większym "parciu na deski", czyli - mówiąc po polsku- chęci zmierzenia się z zajęciem tyleż trudnym, co niezwykłym: aktorstwem. Ostatnie dwa miesiące sprawiły, że ta moda staje się powoli przyczyną mojej bezsenności. Zaiste, spędza mi sen z oczu świadomość, że Teatr Ludzi Upartych dorobił się zespołu, który liczy blisko 40 osób, nie licząc całkiem pokaźnej grupy tegorocznych maturzystów, którzy grają jeszcze w "Śnieżce" i "Antygonie", ale których nie biorę już pod uwagę przy obsadzie następnych premier.
dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 1
więcej ...    
"Błogie lenistwo"   18 maja 2010, 13:20
Miało być tak: od rana do popołudnia zwykłe obowiązki w Teatrze Impresaryjnym (choć teraz nie tak do końca zwykłe, bo po zimie budynek trzeba doprowadzić do przyzwoitego stanu; z kolei planowany duży remont, to przygotowanie setek stron dokumentacji w czym również uczestniczę; za pasem kolejny, piąty już Wakacyjny Festiwal Teatrów Dziecięcych zza Granicy i na głowie cała logistyka tej dużej (blisko 200 uczestników), międzynarodowej imprezy. Zatem, od rana do popołudnia zwykłe obowiązki, potem obiad i... błogie lenistwo.
dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 3
więcej ...    
„ŚNIEŻKA” odc. 3   26 kwietnia 2010, 16:57
Po premierze było wiele miłych słów i jeszcze milszych opinii. Wiadomo, sami bliscy i znajomi. Kto miał ganić? Z tego, co widziałem i słyszałem z kabiny elektroakustycznej też wynikało, że przedstawienie się udało, ale... Czekaliśmy na tych dla których je robiliśmy- na dzieci. Mała gromadka na premierze dawała nadzieję, że i dzieciom "Śnieżka" się spodoba, ale poniedziałek i tak był jednym wielkim znakiem zapytania. Zaczęliśmy maraton 19 kwietnia. Pierwszy spektakl o 9.00. Chodzę za kulisami (zawsze tam łażę podczas moich przedstawień), widzę, że moi aktorzy stremowani bardziej niż na premierze. Dobrze, sam ich straszyłem, że prawdziwe granie zacznie się wtedy, gdy na widowni zasiądą dzieci. Zasiadły. Słychać to nawet przez grubą kurtynę.
dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 4
więcej ...    
"ŚNIEŻKA" odc. 2   22 kwietnia 2010, 12:58
Wszystko w tym przedstawieniu było na ostatnią chwilę. Wykonawcy zaskoczyli na dwie próby przed premierą, światła robiłem między I, a II próbą generalną, ostatnie poprawki efektów dźwiękowych i muzyki między II, a III, scenografia zawisła przed III generalną (jeszcze mokra od świeżej farby) i tak naprawdę całość przedstawienia zobaczyłem w rzeczywistości dopiero w przeddzień premiery (w wyobraźni widziałem je znacznie wcześniej). Bywają takie realizacje w teatrze. Bywa również, że przedstawienie jest gotowe za wcześnie. Wtedy trzeba hamować, żeby wykonawcy nie popadli w rutynę i tak po prostu, po ludzku, nie zmęczyli się sztuką i sobą nawzajem. Takie "zmęczenie materiału", to wróg śmiertelny teatru i wszelkiej sztuki. Jeśli brakuje dreszczyku emocji, niepewności, jeśli artyście wydaje się, że jest już mistrzem świata, upadek bywa nader bolesny.
dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 5
więcej ...    
"ŚNIEŻKA"   21 kwietnia 2010, 16:14
Po "Lokomotywie" i "Ptasim radiu", to trzecie widowisko dla dzieci zrealizowane przeze mnie z Teatrem Ludzi Upartych. Schody zaczęły się od samego początku. Bracia Grimm napisali tę baśń z pozycji narratora. Opowiadają więc całą historię bez cienia monologów i dialogów, czyli podstawowego tworzywa dramaturgicznego. Trzeba było więc "Snieżkę" napisać niejako na nowo. Napisałem, zarejestrowałem w ZAiKS-ie pod hasłem: Jan Polak "Królewna Śnieżka" i... zacząłem mieć wątpliwości. Czy nie za bardzo trzymam się pierwowzoru? Może przeciwnie- zbyt daleko od niego odbiegłem? Czy niektóre fragmenty nie są za współczesne? Czy dostatecznie zróżnicowałem krasnali? Czy jest to wszystko dowcipne, czy nudne jak flaki z olejem? Czy jest w tekście zmienność rytmów i nastrojów? Próby tylko te wątpliwości mnożyły i pogłębiały.
dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 2
więcej ...    

nowsze 1  2  3 4 5 ... 7 starsze
S T A R T
  REPERTUAR
  LUDZIE TEATRU
  HISTORIA
  PRZEDSTAWIENIA
  NAGRODY I WYRÓŻNIENIA

  KONTAKT

JAN POLAK


TEATR IMPRESARYJNY


NA FORUM...


NEWSLETTER
Nowości na Twój mail!
  Teatr Ludzi Upartych © Wszelkie prawa zastrzeżone. 2008-