Teatr Ludzi Upartych     ul. Wojska Polskiego 13, 87-800 Włocławek, tel. 54 231 47 60
szukaj w serwisie:

Chwila oddechu   02 grudnia 2015, 12:49
Premiera „Między nami dobrze jest” za nami. Sądząc po przyjęciu spektaklu przez publiczność było bardzo, bardzo, bardzo dobrze.

Dla mnie szczególnie cenne były spotkania z młodymi ludźmi po „szkolnych” spektaklach. Trafiła się nawet grupa, która wcześniej oglądała warszawskie wystawienie tekstu Masłowskiej i na gorąco porównywała te dwie realizacje. Usłyszałem dużo miłych słów na temat naszej, włocławskiej. Jedna z dziewcząt powiedziała nawet, że na warszawskim przedstawieniu częściej się śmiała,
ale dopiero tu, na naszym spektaklu poczuła także gorycz tego tekstu.
Ja obejrzałem premierę, jak zwykle, za kulisami. Tym razem było trudno, bo kulisy sam w mojej realizacji zlikwidowałem, musiałem więc przesiedzieć cały spektakl wciśnięty w kącik za portalem sceny.
Jestem pełen uznania dla moich „upartych”. Już na próbach generalnych „złapali” luz
i swobodę w swoich postaciach i bardzo się martwiłem, czy utrzymają ten stan
na premierze. Jest taki teatralny przesąd, który mówi, że dobre generalne
są zapowiedzią nieuchronnej klapy na premierze. Tym razem to „prawo”
nie zadziałało. Na premierze „skoczyli” jeszcze wyżej. Podziwiam ich za to i z całego serca im dziękuję. Dziękuję też za słój papryki, który wraz z przepisem na leczo
wg Masłowskiej od nich otrzymałem.
Moim aktorom dziękuję przede wszystkim. Nie zapominam też o tych, których
„nie widać”. Dziękuję więc Dorocie i Darkowi, Piotrkowi, Włodkowi, Pawłowi
oraz wszystkim pracownikom Teatru Impresaryjnego za pracę włożoną w tę, kolejną premierę. Bez nich, tak jak i aktorów, nie byłoby przedstawienia. Teraz mam chwilę oddechu od „upartych”, ale już w głowie roją się pomysły na to, co dalej. Obok pracy z grupą warsztatowiczów Scenomanii i pracy nad tekstem Chrzest Polski czyli jak to mogło być, przygotowuję się do prób z „upartymi”. Mam w planie Rewizora
na dużej scenie i Trupę pana Dropsa na małej. Pogramy jeszcze na pewno i Między nami dobrze jest i nieśmiertelną Pchłę Szachrajkę, ale nie możemy zaniedbywać tych naszych wiernych widzów, którzy już te spektakle widzieli. Póki co, omijam scenę szeroki łukiem, żeby tym szybciej i mocniej za nią zatęsknić. Spędzam za to sporo czasu przy komputerze pisząc adaptację tych tekstów, które niebawem zacznę realizować. Do zobaczenia w teatrze.


dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 0

S T A R T
  REPERTUAR
  LUDZIE TEATRU
  HISTORIA
  PRZEDSTAWIENIA
  NAGRODY I WYRÓŻNIENIA

  KONTAKT

JAN POLAK


TEATR IMPRESARYJNY


NA FORUM...


NEWSLETTER
Nowości na Twój mail!
  Teatr Ludzi Upartych © Wszelkie prawa zastrzeżone. 2008-