Teatr Ludzi Upartych     ul. Wojska Polskiego 13, 87-800 Włocławek, tel. 54 231 47 60
szukaj w serwisie:

Sezon ogórkowy nieco się nam przedłużył   10 grudnia 2014, 9:35
Sezon ogórkowy nieco nam się przedłużył, szczególnie
na naszej stronie internetowej. Zatem, na początek trochę „upartych” remanentów. „ Sen nocy letniej” umarł, niestety, śmiercią naturalną. Wprowadziliśmy się do wyremontowanej siedziby o kilka miesięcy później, niż było planowane i część obsady rozpierzchła się po świecie. Bardzo żałuję, bo zespół dawał nadzieję na twórczą pracę i dobre jej efekty. Taki los „ojca”, który- obok „staruchów”- ma pod swoją opieką ludzi młodych. Ich życie toczy się tak szybko. Kończą szkoły, wyjeżdżają na studia i można tylko pomachać im chusteczką na do widzenia.


Pisałem już kiedyś, że coraz trudniej te pożegnania znoszę. Takie, które niosą ze sobą gorycz niespełnienia są najbardziej gorzkie. Świetne „dzieciaki” nie dostały szansy
na wejście na scenę. Boli, ale co zrobić. Pociesza mnie fakt, że część z nich załapie się
do kolejnych scenicznych projektów, a niektórzy może jeszcze kiedyś do nas wrócą. Teatr Ludzi Upartych odnotowuje właśnie kolejny taki przypadek.

Nie mając do dyspozycji dużej sceny, robiliśmy „małe” przedstawienia.
Najpierw „Krasnoludki są na świecie”, potem „Brzechwa dzieciom”. To drugie gramy nadal na naszej nowej małej scenie. I tak się w tych małych formach rozsmakowaliśmy,
że zaczęliśmy właśnie próby „Pchły Szachrajki”. Pięcioro wykonawców, sala kameralna, trzy symultaniczne scenki i duży udział w tym, co będzie się działo dziecięcej widowni. Z większych projektów zrealizowaliśmy widowisko „ W żywym ciele, w oddechu,
w głosie- wracamy” na otwarcie naszego przebudowanego teatru. Pokazali się
na scenie wszyscy uparci, w tym nasze „emerytki”: Kasia, Natalia, Magda, Ola.
Na doroczne „Święto Kultury” zrealizowałem widowisko „Czego Jaś się nie nauczy…”, też z udziałem kilkorga upartych. Wszystkie te przedsięwzięcia towarzyszyły mniej miłym wydarzeniom w moim życiu: operacjom, kuracjom, niepewności, czy dam radę. Zawziąłem się i na razie- daję! To też powód długiego milczenia na tej stronie
i na scenie. Przed nami dwa sceniczne projekty: wspomniana „Pchła..” i widowisko, które będę realizował na dużej scenie „Ona”. Jestem w trakcie pisania scenariusza. Rzecz będzie opowiadać odwieczną historię, którą można zawrzeć w dwóch
słowach: kobieta- mężczyzna. W tym przedstawieniu opowiedzą ją same panie. Podstawą dramaturgiczną i literacką będzie „Dom Bernardy Alba” oraz inne teksty, których autorem jest F.G. Lorca. Znajdą się w tym scenariuszu także utwory innych autorów: Wojaczka, Stachury, Bursy, Geneta i jeszcze paru. Jestem w trakcie pisania, więc trudno ich wszystkich teraz wyliczyć. I jeszcze jedna przymiarka. Pomysł bardzo świeży, w tej chwili w powijakach, ale wydaje mi się na tyle intrygujący,
że tuż po „Onej” zabiorę się za jego realizację. Będzie to gatunek sceniczny w jakim uparci jeszcze nie pracowali. Więcej nie zdradzam, żeby nie zapeszyć.
Tyle remanentów i aktualności. Będę pisał odtąd w miarę regularnie, ale i Wy piszcie. Strona jest otwarta dla wszystkich upartych i ich sympatyków. Zapraszam. Jan Polak.



dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 0

S T A R T
  REPERTUAR
  LUDZIE TEATRU
  HISTORIA
  PRZEDSTAWIENIA
  NAGRODY I WYRÓŻNIENIA

  KONTAKT

JAN POLAK


TEATR IMPRESARYJNY


NA FORUM...


NEWSLETTER
Nowości na Twój mail!
  Teatr Ludzi Upartych © Wszelkie prawa zastrzeżone. 2008-