Teatr Ludzi Upartych     ul. Wojska Polskiego 13, 87-800 Włocławek, tel. 54 231 47 60
szukaj w serwisie:

Mistrz i Małgorzata   01 marca 2011, 16:12
Michaił Bułhakow pisał swą powieść „Mistrz i Małgorzata” od roku 1928 - wtedy stworzył jej pierwszą wersję - aż do swej śmierci, czyli roku 1940. Już tylko ten fakt świadczy, jak skomplikowane we wszystkich swych warstwach- znaczeniowej, historycznej, konstrukcyjnej- jest to dzieło. Przedstawienie Teatru Ludzi Upartych zrealizowane na podstawie powieści uważanej przez literaturoznawców za kultową, trwa niespełna 90 minut. Reakcje zgromadzonej na premierze tego przedstawienia publiczności, jak również młodzieży szkolnej, oglądającej kolejnych dziesięć spektakli, pozwalają sądzić, że udało nam się oddać esencję tej -jakże skomplikowanej- historii.

Gdybym, przenosząc na scenę dzieło Bułhakowa, zachował wszystkie wątki i bohaterów pojawiających się w „Mistrzu i Małgorzacie”, przedstawienie trwałoby kilkanaście godzin, a technika teatralna musiałaby mieć wymiar kosmiczny. Zmuszony więc byłem, do dziś mając sporo wątpliwości i ciężkie serce, zdecydować nie tylko, co w tej magicznej powieści jest najbardziej interesujące, ale również, co jest możliwe do pokazania na scenie. Powstały scenariusz zawiera trzy najważniejsze wątki: spotkanie Piłata z Jeszuą, miłość Małgorzaty i Mistrza, pobyt w Moskwie Wolanda i jego grupy. Jednak wzajemny stosunek tych wydarzeń i postaci, sposób ich połączenia, a często raczej „przemieszania” dość zasadniczo odbiegają od literackiego pierwowzoru.

   

   

   

   

Postanowiłem zrobić przedstawienie, którego głównymi bohaterami są Dobro i Zło. To założenie nie odbiega jeszcze zbyt daleko od samej powieści. Jednak „nośnikiem” obu tych przeciwstawnych stron naszego życia uczyniłem Wolanda. On jest w tej inscenizacji najbardziej „czarno- biały”. On czyni zło (z samej „definicji”- bo Woland, to szatan), bawi się w okrutny sposób spotkanymi ludźmi i ich losem, ale to i on spełnia prośbę Ha- Nocri, oddając Mistrzowi jego Małgorzatę. Opowiada się więc po stronie miłości. Dlaczego? Może dlatego, że szatan był kiedyś aniołem?

Tekst - Jan Polak
Fotografie - Zbigniew Romantowski


dodał:Paweł   |   skomentuj: 1

S T A R T
  REPERTUAR
  LUDZIE TEATRU
  HISTORIA
  PRZEDSTAWIENIA
  NAGRODY I WYRÓŻNIENIA

  KONTAKT

JAN POLAK


TEATR IMPRESARYJNY


NA FORUM...


NEWSLETTER
Nowości na Twój mail!
  Teatr Ludzi Upartych © Wszelkie prawa zastrzeżone. 2008-